"Seks, narkotyki i podatki" w polskich kinach od jutra

Data publikacji: 08.05.2014
W najbliższy piątek w polskich kinach pojawi się film pt. "Seks, narkotyki i podatki", okrzyknięty europejskim "Wilkiem z Wall Street".
Seks, narkotyki i podatki” jest laureatem prestiżowych nagród Robert, "duńskich Oscarów" przyznawanych przez Duńską Akademię Filmową w czterech kategoriach: Najlepszy Aktor (Nicolas Bro), Najlepsza Scenografia, Najlepsze Kostiumy i Najlepsza Charakteryzacja. Film był nominowany w sumie w aż 13 kategoriach! 

Film Christoffera Boe został entuzjastycznie przyjęty przez duńską publiczność. Obejrzało go już ponad 300 tysięcy widzów, został sprzedany do dystrybucji w kilkunastu europejskich krajach. 
 
Światowa premiera odbyła się na festiwalu filmowym w Toronto, najważniejszej tego typu imprezie w Ameryce Północnej, gdzie Seks, narkotyki i podatki” był jednym z ulubionych tytułów międzynarodowej publiczności.  

Playboy i alkoholik Simon Spies oraz specjalizujący się w prawie podatkowym prawnik Mogens Glistrup to dwaj outsiderzy. Gdy połączą siły i postanowią przejąć linię lotniczą zmieni to nie tylko transport lotniczy i sektor turystyczny, ale spowoduje też przemeblowanie sceny politycznej kraju.



Prasa o filmie: 

„Filmowa biografia nakręcona w stylu gonzo, zbyt dziwna, aby mogła się wydarzyć naprawdę! […] Bro i Albaek to bodaj jedyni aktorzy na świecie, którzy jadąc po aktorskiej bandzie, nie wypadają z toru i grają swoje role koncertowo.”
Todd Brown, Twitch  Film
 
„O tym filmie można spokojnie napisać, że to duńska wersja „Zostawić Las Vegas”. Film zostaje z widzem jeszcze długo po seansie, będzie się z nim starzał i przeżyje go o wiele, wiele lat.
I to się nazywa rozrywka!
Greg Klymkiw, The Film Corner

„Niezmiernie zabawna czarna komedia, której bohaterowie są tak szaleni i zwariowani, że wydają się przybyszami z innej planety.”
Laura Holtebrinek, Sound on Sight
 
„Dwóch bohaterów - radykalny libertyn i hedonistyczny kapitalista to być może dwie najciekawsze osoby,  jakie żyły w Skandynawii w epoce hippisów.
Indiewire