"Wszyscy w naszej rodzinie" - polski zwiastun filmu

Data publikacji: 13.03.2013
Już 5 kwietnia w polskich kinach pojawi się genialny rumuński film w reżyserii RADU JUDE pt. WSZYSCY W NASZEJ RODZINIE. Prezentujemy polski zwiastun filmu.
Reżyser Radu Jude o „Wszyscy w naszej rodzinie”:
 
O temacie filmu:
Film „Wszyscy w naszej rodzinie” oferuje humorystyczne ujęcie smutnej historii: ojciec i córka planują niebiańskie wakacje, ale oboje są więźniami piekielnych relacji rodzinnych. Można by nawet powiedzieć, że u podstaw myślenia naszych bohaterów leży słynny cytat z Sartre'a „Piekło to inni”. Niezdolność do wzięcia życia w swoje ręce, brak odpowiedzialności za własne działania, ślepota na podstawową życiową niesprawiedliwość - wszystko to są postawy charakteryzujące głównych bohaterów filmu. Dlatego myślę, że mój film przede wszystkim okazuje się metaforą konfliktu. Sposób, w jaki byli mąż i żona walczą o dziecko, jest wyrazem tego samego mechanizmu, który leży u podstaw wszystkich konfliktów: osobistych, zawodowych, społecznych, politycznych i nawet militarnych. W pewnym sensie nasz film to film wojenny: mieszkanie staje się prawdziwym polem bitwy, gdzie całe domowe piekło wychodzi na światło dzienne.
 
O Mariusie:
Jeśli Marius istniałby w rzeczywistości, na pewno nie byłby moim przyjacielem.
 
O roli języka w filmie:
„Wszyscy w naszej rodzinie” to film, który opiera się głównie na słowach, zawiera wiele charakterystycznych żartów i gier słownych - język naprawdę „mówi” w filmie. Zarówno ja, jak i Corina Sabău oraz aktorzy zawsze szukaliśmy najwłaściwszych słów, których moglibyśmy użyć w dialogach. Chciałem bardzo dokładnie oddać styl wypowiadania się we współczesnej Rumunii, a przy okazji wykorzystać słowa w taki sposób, by pomogły zrozumieć bohaterów, a przy tym zakłócić komunikację między nimi. Język rumuński często brzmi okropnie śmiesznie, a tropienie śmieszności jest jednym z tematów filmu. Oczywiście, to wszystko gubi się w tłumaczeniu, tym bardziej jeśli trzeba dostosować napisy do wymogów języka angielskiego i dość mocno skrócić. W przeciwnym razie byłyby zbyt długie. Ale staraliśmy się w  tłumaczeniu oddać nasz zamysł i uczynić film zrozumiałym dla każdego.

O ulubionej scenie w filmie:
Nie mam ulubionej sekwencji i nie ufam filmom, w których są sceny genialne i złe. Myślę, że wszystkie powinny być równie ważne, w przeciwnym razie nie ma powodu, żeby znalazły się w filmie, nawet jeśli są nadzwyczajne.