"Violette" Martina Provosta w kinach od piątku

Data publikacji: 13.08.2014
"Violette" : pasjonująca historia odważnej pisarki i przyjaciółki Simone de Beauvoir w kinach od 15 sierpnia

Violette Leduc to nieznana w Polsce, francuska pisarka i bliska przyjaciółka Simone de Beauvoir. Leduc jako pierwsza odważnie pisała o kobiecej seksualności, a jej wydana w 1964 powieść pod tytułem Bękart zyskała miano kultowej, idealnie wpisując się w ówczesne nastroje. Z kolei Therese i Isabelle, jedna z jej wcześniejszych książek wyprzedziła przemiany obyczajowe w Europie, mówiąc o erotycznej relacji między dwiema kobietami. Owiana skandalem została opublikowana w 1954 roku w formie ocenzurowanej, doczekała się również równie głośnej ekranizacji (1969, reż. Radley Metzger).
Talent pisarski Leduc podziwiali Simone de Bauvoir, Jean Genet i Albert Camus.

W ten piątek, 15 sierpnia w polskich kinach pojawi się "Violette" - filmowy portret pisarki, wyreżyserowany przez znakomitego francuskiego twórcę Martina Provosta, autora "Serafiny" (2009).


Reżyser pokazuje życie pisarki od momentu, gdy zachęcona przez męża zaczyna pisać, poprzez lata naznaczone brakiem sukcesu i chorobą, aż do wydania kultowego Bękarta (1964).

Przyjaźń z Simone de Beauvoir, jedną z pionierek współczesnego feminizmu i autorką słynnej Drugiej płci (1949) stanie się najważniejszą relacją w życiu Leduc. Silna więź między kobietami, pełna skrajnych emocji i zwrotów będzie mieć największy wpływ na jej twórczość oraz życie osobiste.


"VIOLETTE"
Reżyseria: Martin Provost
Scenariusz: Martin Provost, Marc Abdelnour, Rene de Ceccatty
Występują: Emmanuelle Devos, Sandrine Kiberlain, Olivier Gourmet
Kraj: Francja/Belgia
Czas trwania: 139 minut
Premiera: 15 sierpnia 2014
Dystrybucja w Polsce: Aurora Films http://www.aurorafilms.pl
Materiały prasowe: http://www.pub.meteorafilms.pl/pub/AURORA%20FILMS/KINO%202014/Violette/

Streszczenie filmu:


Powojenny Paryż. Do małego, skromnego mieszkania wprowadza się młoda pisarka Violette Leduc. Porzucona przez męża, jest zmuszona zacząć wszystko od nowa. Postanawia na poważnie zająć się pisaniem i to jest jej jedyny punkt zaczepienia. Przelewa na papier gorycz i wewnętrzny niepokój, które towarzyszą jej od zawsze.  Dzięki pisaniu udaje jej się ujarzmić pełną dramatycznych wspomnień przeszłość i rozprawić z nieuregulowanymi relacjami z rodziną i otoczeniem.
 
Życie literackie Violette nabiera tempa, gdy pewnego dnia poznaje Simone de Beauvoir. Między kobietami rodzi się silna więź, która ma większy wpływ na Violette. To właśnie dzięki Simone Violette uda się wydać pierwszą powieść.  Przyjaciółka nie kryje swojego ogromnego uznania dla talentu Violette i czuje się odpowiedzialna za jego rozwój. Tymczasem nadwrażliwa i neurotyczna Violette napastliwie zaczyna się domagać od Simone uwagi i miłości. Mimo sympatii i wsparcia przyjaciół, czuje się samotna, niechciana i nieszczęśliwa. Te uczucia nigdy jej nie opuszczą, będą siać spustoszenie w jej życiu i jednocześnie inspirować do pisania.

 



Wywiad z reżyserem filmu, Martinem Provostem:

Dlaczego tak mało wiemy o Violette Leduc?
Nie istnieje odpowiedź, dlaczego artyści zapadają w nicość. Prawdziwe pytanie, które musimy sobie zadać, to dlaczego z niej powracają? Dlaczego wróciła ona? Odpowiedź leży w naszym społeczeństwie – w jego potrzebach, w pragnieniu odkrywania artystów z przeszłości. Oni wciąż mają nam coś do powiedzenia. Udział Violette w ruchu wyzwolenia kobiet, dążenie do równouprawnienia, przyczynia się do jej powrotu w społecznej świadomości.
 
Leduc z pewnością posiada intrygującą osobowość – jej prace mają ogromną siłę rażenia a życie prywatne wypełnione było brakiem wiary w siebie.
Chciałem skoncentrować się na ukazaniu Violette od momentu, kiedy Maurice Leduc (eksmąż) namawia ją do pisania, aż do chwili, gdy udaje jej się stworzyć Bękarta, jej największe dzieło. Większość czasu spędziła w samotności i odizolowaniu. A to za sprawą problemów, które udało jej się przekuć w kreatywność poprzez uwolnienie się z więzów doświadczeń,  jakie spotkały ją ze strony społeczeństwa i rodziny.
Mimo wszystko, funkcjonowała w społeczeństwie. Spotykała się nie tylko z Simone de Beauvoir, ale też z Jeanem Cocteau, Jeanem Genetem, lecz zdecydowałem nie skupiać się na tym. Przeszedłem przez różne wersje scenariusza – film jest zrobiony niskobudżetowo. Zacząłem od struktury rozdziałów. Skoncentrowałem się na tych osobach, które miały największą rolę w jej życiu.
 
Jak wyglądała Twoja współpraca z Emmanuelle Devos nad jej genialną Violette?
Napisałem tę rolę z myślą o niej, dlatego musiałem ją poznać i mieć jej zgodę, zanim przystąpiłem do pisania. Nie wiedziała nic o Violette. Kiedy opowiedziałem jej o tej postaci, natychmiast się zgodziła.
Lubię pisać, mając konkretne aktorki w głowie. Tak samo było z Yolande Moreau w Serafinie. Taki system pracy bardzo mi odpowiada. Musiałem uprzedzić Emmanuelle, że aby być wiarygodną w tej roli, musi grać  bez makijażu. Ona uznała to za dar, co nie jest powszechne wśród aktorek! Od samego początku była bardzo oddana i aktywnie zaangażowana, zanim doszło do powstania filmu.
Trudno mi było znaleźć odtwórczynię roli Simone de Beauvoir. Wszystkie aktorki, którym ją oferowałem, odmówiły. I wtedy Emmanuelle Devos zaproponowała Sandrine Kiberlain, z którą w tym czasie współpracowała. Nie będąc całkowicie przekonanym do tego pomysłu, dałem jej do przeczytania scenariusz. Jej reakcja była tak entuzjastyczna, a pragnienie zagrania tej postaci tak duże, że postanowiłem jej zaufać.
 
Wywiad przeprowadzony przez Fionę Williams dla www.sbs.com.au