Niezwykłe Wyspy Alandzkie w filmie "Cień latarni morskiej"

Data publikacji: 23.10.2015
W piątek, 30 października do polskich kin trafi film w reżyserii Ulriki Bengts pt. "Cień latarni morskiej". Obraz był kandydatem do Oscara reprezentującym Finlandię, chociaż został zrealizowany w języku szwedzkim, a nie fińskim. Jak to możliwe? Akcja filmu dzieje się na mało znanych Wyspach Alandzkich, położonych na Morzu Bałtyckim, pomiędzy Szwecją a Finlandią.
W piątek, 30 października do polskich kin trafi film w reżyserii Ulriki Bengts pt. "Cień latarni morskiej". Obraz był kandydatem do Oscara reprezentującym Finlandię, chociaż został zrealizowany w języku szwedzkim, a nie fińskim. Jak to możliwe? Akcja filmu dzieje się na mało znanych Wyspach Alandzkich, położonych na Morzu Bałtyckim, pomiędzy Szwecją a Finlandią.

Archipelag Wysp Alandzkich administracyjnie należy do Finlandii, lecz większość mieszkańców ma korzenie szwedzkie. Alandy, zwane również Perłą Bałtyku, zamieszkuje około 28 tysięcy mieszkańców, z czego większość żyje w jedynym mieście na wyspie, Mariehamn. Na wyspę można dotrzeć promem ze Sztokholmu, Helsinek albo Tallina. I chyba warto, bo to jedno z najczystszych miejsc w Europie. Jak podają różne źródła średnia długość życia mieszkańców wyspy to 82 lata.

W Polsce informacja o tym, że Finlandia jest krajem bilingwalnym może być zaskoczeniem.   Zgodnie ze statystykami z 2014 roku mniejszość szwedzka w tym kraju wynosi ok. 5,3%. Oczywiście przyczynę tego zjawiska odnajdziemy w historii.
 
Finlandia jako niepodległy kraj powstała dopiero w 1917 roku. Od czasów średniowiecza była pod szwedzkim panowaniem, a następnie przeszła we władanie Rosji. Nie da się zaprzeczyć jak wielki wpływ miała na obecny kształt i wygląd kraju relacja ze Szwedami.  Wszystkie wielkie instytucje społeczne są dziedzictwem czasów zależności od sąsiada np. uniwersytety, czy wymiar sprawiedliwości. To szwedzki był najpierw uznawany za język narodowy, a dopiero w 1863 roku dołączył do niego język fiński (wcześniej posługiwała się nim służba cywilna, oraz niektóre urzędy). Co ciekawe fiński hymn narodowy, również został przetłumaczony pierwotnie z języka szwedzkiego.
 
Największa liczba szwedzkojęzycznych Finów żyje na południowym wybrzeżu (Uusimaa), w Ostrobotni oraz na Wyspach Alandzkich. Szwedzkojęzyczni Finowie są integralną częścią społeczeństwa w którym żyją i nie czują specjalnych więzi ze Sztokholmem.  Instytucją, która ma za zadanie chronić język szwedzki i jego wpływy w Finlandii jest Zgromadzenie Szwedzkie, które powstało jeszcze z początkiem XX wieku. Można powiedzieć, że szwedzkojęzyczni Finowie, to mniejszość, która cieszy się wyjątkowymi prawami. Jednak, co należy podkreślić zasadnicza większość (ok. 70%) z nich biegle posługuje się językiem fińskim. Dotyczy to głównie mieszkańców terenów o mieszanej ludności oraz młodszego i średniego pokolenia. Obie te grupy tworzą jeden naród fiński, a wszelkiego rodzaju antagonizmy językowe należą do rzadkości.

Informacje o języku szwedzkim w Finlandii podajemy dzięki uprzejmości Kingi Kozaczki ze Szwedzkiego Stołu Filmowego.

Akcja filmu "Cień latarni morskiej" toczy się latem 1939 roku. Na odciętej od świata, skalistej wysepce na Bałtyku tamtejszy latarnik, pan Hasselbond, jest alfą i omegą dla zdesperowanej żony, pełnej niewinności młodej córki oraz nastoletniego syna Gustafa, który kocha ojca, ale jednocześnie się go boi.
 
Pewnego dnia do tego zapomnianego przez Boga miejsca przybywa trzynastoletni Karl, który ku niezadowoleniu Hasselbonda zostaje mu przydzielony do pomocy. Wychowany w sierocińcu Karl robi wszystko, by udowodnić swoją wartość. Zaprzyjaźnia się z Gustafem, ale wkrótce, kiedy Hasselbond zaczyna faworyzować Karla, między chłopcami rodzi się podszyta nienawiścią rywalizacja.

Polska premiera filmu "Cień latarni morskiej" odbyła się na festiwalu filmowym Camerimage, gdzie był prezentowany w sekcji debiutów filmowych.

"Cień latarni morskiej" trafi do kin 30 października.