Jak w kinach będzie wyglądała jesień z Aurora Films?

Data publikacji: 29.07.2013
W listopadzie w kinach pojawi się długo oczekiwany laureat Złotego Lwa na Festiwalu Filmowym w Wenecji, czyli „Pieta” Kim Ki Duka, z kolei premiera zwycięzcy festiwalu w Berlinie zaplanowana jest na 6 grudnia 2013.
WRZESIEŃ

20 września 

PINOKIO 

Reżyseria Enzo D’Alò 

Włochy/Francja/Belgia/Luksemburg 2012, 84 min.  

Wspaniała, pełna humoru i kolorów ponadczasowa historia dla całej rodziny, która oczaruje i rozbawi widzów w każdym wieku. 

Ubogi stolarz Dżeppetto czuje się samotny i tęskni za towarzystwem. Pewnego dnia, znajduje niezwykły kawałek drewna i postanawia wyrzeźbić drewnianą lalkę. Kiedy lalka jest gotowa, Dżeppetto nadaje mu imię: Pinokio. I wtedy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kukiełka ożywa. Okazuje się, że Dżeppetto nie będzie miał z nią łatwego życia. Pajac bowiem nade wszystko lubi płatać figle i psocić, do tego nieustannie pakuje się w tarapaty. Pomagają mu się z nich wydobyć niezawodni przyjaciele: Turkusowa Wróżka, Gadający Świerszcz i pies Alidor… 

Klasyczna książka o Pinokiu, napisana około 1880 roku przez Carlo Collodiego, jest zwariowaną, pełną magii i humoru historią o kłopotach, w które wpada drewniany chłopiec zawsze, gdy staje się niegrzeczny, kłamie lub zachowuje się lekkomyślnie. Fantastyczna, iskrząca się kolorami adaptacja Enzo D'Alò trzyma się bardzo blisko oryginału, z sympatią i zrozumieniem śledząc przemianę Pinokia z nieznośnego, choć pełnego wdzięku pajacyka – napady złości malucha wzbudzą śmiech każdego rodzica – w przemiłego chłopca z sercem na dłoni. Ten „Pinokio” jest jednak daleki od moralizatorstwa – nie próbuje wkładać dzieciom do głowy, że powinny być posłuszne i grzeczne – raczej staje się opowieścią o przygodach i poszukiwaniu tego, co w życiu naprawdę ważne. Podkreśla też starą prawdę o tym, jak łatwo jest stracić wszystko, co bierzemy za pewnik. Mimo że wszyscy znamy historię Pinokia, dynamiczna narracja D'Alò wciąga widzów w każdym wieku w nową podróż wypełnioną wspaniałymi obrazami, niezapomnianą muzyką i mnóstwem serca. 

Pełen olśniewających barw, fantazji i powietrza wizualny styl tej animacji to efekt czterech lat mrówczej pracy nad produkcją. Enzo D'Alò pracował z uznanym rysownikiem Lorenzo Mattottim nad odtworzeniem malowniczych toskańskich krajobrazów, wśród których rozgrywa się akcja, dająca olbrzymie pole do popisu twórczej wyobraźni i bliska sercu każdego dziecka. 


27 września 

VINCENT CHCE NAD MORZE 

Reżyseria Ralf Huettner

Niemcy 2010, 96 min.

KRÓL NIEMIECKIEGO BOX OFFICE’U

PONAD MILION WIDZÓW

Pragnie od życia więcej niżzostało mu dane.

„Vincent chce nad morze” to błyskotliwa i niezwykle czuła komedia drogi, w której trójka młodych bohaterów próbuje w pełni cieszyćsiężyciem mimo problemów natury psychicznej, zmagając sięz niechęciąspołeczeństwa i brakiem miłości. Vincent, Marie i Alex biorążycie w swoje ręce, ruszając w pełnąszalonej radości podróżprzez Europę. Film zostałobsypany licznymi nagrodami za aktorstwo, reżyserięi scenariusz, których ukoronowaniem była podwójna Niemiecka Nagroda Filmowa. „Vincent chce nad morze” rozbawiłw niemieckich kinach ponad milion zachwyconych filmem widzów.

Dwudziestokilkuletni Vincent cierpi na zespółTourette'a, objawiający sięnerwowymi tikami, niepohamowanym wykrzykiwaniem wulgaryzmów i zachowaniem wskazującym, że w jego komórki nerwowe co chwilę–jak sam stwierdza –załatwia sięgromada klaunów. Kiedy umiera jego ukochana matka, trafia do zakładu psychiatrycznego. Ojciec, polityk walczący o reelekcję, uznaje, że chory syn przeszkodziłby mu w kampanii wyborczej. W ośrodku chłopak poznaje cierpiącego na nerwicęnatręctw, pedantycznego Alexa i weterankęanoreksji Marie. Osamotniony Vincent, pozostawiony na uboczu toczącego siężycia, postanawia uciec z zakładu i jechaćnad morze, gdzie chciałby rozsypaćprochy matki. Chłopak wspólnie z przyjaciółmi kradnie samochód szefowej ośrodka i wraz z nimi wyrusza w stronęMorza Śródziemnego. Tak zaczyna sięich wspaniała droga ku wolności. Sąszczęśliwi i w końcu mogąmyślećo tym co dla nich najważniejsze: miłości, przyjaźni, odpowiedzialności...

„Vincent chce nad morze” to ciepła opowieśćo realizowaniu marzeń. Tiki i „szalone” zachowania bohaterów  rozśmieszają, ale nie ośmieszająbohaterów. Poza dynamicznąreżyseriąi przepięknymi zdjęciami Alp, w filmie odnajdziemy mądre aktorstwo trójki głównych bohaterów. Zagrani przez nich młodzi ludzie sąpełnokrwistymi postaciami, pokazującymi prawdziwe emocje. Szczególnie zapada w pamięćanorektyczka Marie, zagrana przez Karoline Herfurth, znanąz ról  w „Pachnidle” i „Lektorze”. 




PAŹDZIERNIK
 
25 października 

DWA ŻYCIA 

Scenariusz i reżyseriaGeorg Maas

Niemcy / Norwegia 2012, 97 min.

Opowieśćo wielkiej historii i (nie)małych kłamstwach.

Wielkipowrót Liv Ullmann.

Europa, rok 1990. Wieści na temat upadku muru berlińskiego docierajądo uszu dojrzałej Katrine (Juliane Kohler) –żony, matki i babci. Mimo, że Katrine płynnie mówi po norwesku i na północy Europy mieszka od dwudziestu lat, urodziła sięwe Wschodnich Niemczech i wychowała w tamtejszym sierocińcu. Na kartach rodzinnej historii jest zapisane, że matkę, Asę(Liv Ullmann), Katrine odnalazła po wielu ciężkich próbach i dramatycznej ucieczce z NRD przez morze bałtyckie.

Spokój domowego ogniska, które Katrine stworzyła z kochającym mężem Bjarte(Sven Nordin) i córkąAnne (Julia Bache-Wiig) zaburza jednak pojawienie sięambitnego prawnika, Kena Dukena (Sven Solbach). Mężczyzna prowadzi śledztwo w sprawie dzieci Lebensbornu. Katrine okazuje sięjednym z nich –dzieckiem, które trafiło do sierocińca za to, że narodziło sięze związku Norweżki i Niemca podczas II Wojny Światowej. Duken chce, by Katrine wspólnie z matkązeznawała w procesie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Katrine stara sięjednak zaprzeczyćfaktom, sama zaczyna drążyćhistorię, grzebaćw archiwach i spotykaćsięz ludźmi, których nigdy w życiu miała jużnie oglądać. Jej zachowanie sugeruje, że historia nie jest tak prosta, jak mogło sięwydawać, a prawdziwy dramat dopiero sięzaczyna...



LISTOPAD 

1 listopada 

PIETA 

Reżyseria Ki-duk Kim 

Korea Południowa 2012, 104 min. 

ZŁOTY LEW NA 69. MFF W WENECJI 

Wielki powrót mistrza kina. 

Gang-do (Jung-jin Lee) trudni się ściąganiem długów od tych, którzy mieli nieszczęście pożyczyć pieniądze od gangsterów. Idealnie nadaje się do tego zadania. Kompletnie pozbawiony skrupułów, głuchy na jakiekolwiek prośby, z zimną krwią okalecza dłużników, aby mogli uzyskać odszkodowanie i spłacić swoje zaległości wraz z wysokimi odsetkami. Z wyjątkową perfidią obmyśla coraz to nowe tortury. Pewnego dnia w jego domu pojawia się tajemnicza kobieta, Mi-son. Twierdzi, że jest matką, która porzuciła go po urodzeniu. Gang-do reaguje agresją, odrzuca Mi-son, ale pokora kobiety i jej cicha obecność stopniowo przełamują jego niechęć. W Gang-do budzą się ludzkie odruchy. Zaczyna doświadczać uczuć, których dotąd nie znał. Postanawia porzucić dotychczasowe życie i stać się lepszym człowiekiem. Wtedy jednak Mi-son zostaje porwana. Gang-do musi wytropić sprawcę, robiąc przegląd wszystkich swoich ofiar. Przy okazji odkrywa mroczną tajemnicę Mi-son… 

„Pieta” – osiemnasty obraz w reżyserskim dorobku Ki-duk Kima – zdobyła Złotego Lwa dla najlepszego filmu na ubiegłorocznym MFF w Wenecji. Reżyser powraca nim po kilkuletniej przerwie, w czasie której walczył z ciężką depresją. Powraca w wielkim stylu, znów budząc kontrowersje i zachwycając. „Na ten film nie można nie zareagować” – powiedziała członkini weneckiego jury, Marina Abramović. 


29 listopada 

DZIŚ JESTEM BLONDYNKĄ 

Reżyseria Marc Rothemund 

Niemcy 2013, 115  min. 

Najnowszy film reżysera „Sophie Scholl –ostatnie dni”
Film Marca Rothermunda, reżysera znanego m. in. z poruszającego obrazu „Sophie Scholl –ostatnie dni”, powstał w oparciu o bestsellerową książkę holenderskiej studentki Sophie van der Stap.W 2005 roku zachorowała ona na bardzo rzadką odmianę raka piersi. Swoją niecodzienną walkę z chorobą opisywała na blogu, który później, już po szczęśliwym zakończeniu  chemioterapii, wydała w formie pamiętnika. 

Sophie (grana przez niezwykle dojrzałą aktorskoLisę Tomaschewsky) jedzie ze swoją najlepsza przyjaciółką Annabel (Karoline Teska) świętować Sylwestra w Antwerpii. Z optymizmem spogląda na nadchodzący rok, w którym ma rozpocząć wymarzone studia i usamodzielnić się w nowym hamburskim mieszkaniu. Niestety w zabawie coraz bardziej przeszkadza jej duszący kaszel, stąd po powrocie do rodzinnego Hamburga decyduje się na wizytę w szpitalu. Po dokładnych badaniach okazuje się, że jego przyczyną jest ciężka odmiana nowotworu, wymagająca natychmiastowej chemioterapii. Z 50 procentową szansą na wyleczenie, dziewczyna poddaje się wielotygodniowemu leczeniu w klinice. Choć wspierają ją wspaniali przyjaciele i rodzina ze zdumieniem odkrywa, że nie traktują jej oni jak dotychczasowej Sophie. Powoli staje się „chorą”, na którą patrzy się jedynie poprzez jej medyczny przypadek. Dziewczyna postanawia mężnie stawić rakowi czoła i nie pozwolić by zaszufladkowano ją w schemacie smutnej i zdesperowanej pacjentki. Żegna się ze swoimi pięknymi włosami i postanawia kupić dziewięćrożnych peruk (tytuł książki van der Stap właśnie do nich się odnosi), by pod każdą z nich żyć możliwie daleko od wyniszczającej choroby. W szpitalu karnie poddaje się co raz silniejszej terapii, jednak w wolnych chwilach jako blondwłosa Pam podróżuje z przyjaciółmi, jako Daisy rzuca się w wir szalonych imprez, zaś będąc rudowłosą, romantyczną Sue podrywa mężczyzn... Nagle okazuje się, że ma siłę nie na jedno, ale na dziewięć wspaniałych żyć.  To w którym występuje rak zostaje zepchnięte w daleki kąt...

Pełne emocji i pasji aktorstwo Lisy Tomaschewsky wspiera świetnie grający jej przyjaciela David Rott. Praktycznie każda z drugoplanowych ról pozwala aktorom stworzyć zapadające w pamięć kreacje. Pokazywany w Polsce, w klika miesięcy po niemieckiej premierze, film powoli zdobywa dużą popularność w Europie. Osoby, które zetknęły się z chorobą nowotworową znajdują w nim szczerość, zdrowi widzowie odkrywają jak ciekawe i różnorodne może być życie, a międzynarodowa krytyka docenia wspaniałą reżyserię Marca Rothermunda, który zmierzył się z trudnym tematem i wyszedł z niego zwycięsko. Podobnie jak jego główna bohaterka. 



GRUDZIEŃ 

6 grudnia 

POZYCJA DZIECKA 

Reżyseria Călin Peter Netzer 

Rumunia 2013, 112 min.  

ZŁOTY NIEDŹWIEDŹ DLA NAJLEPSZEGO FILMU 

BERLINALE 2013 

Wpływowa kobieta. Matka. Do czego się posunie, by ratować syna? 

Cornelia właśnie skończyła 60 lat, jest zadbana, majętna i szanowana. Osiągnęła sukces zawodowy, ma oddanego, siedzącego pod pantoflem męża oraz wpływowych znajomych wśród bukareszteńskich elit. Jednak życie wcale Cornelii nie cieszy… Ukochany jedynak, jej oczko w głowie, 34-letni Barbu ze wszystkich sił stara się uniezależnić od matki. Wyprowadził się z domu, ma własny samochód, a także dziewczynę, która zupełnie nie spełnia standardów Cornelii. A najsmutniejsze jest to, że Barbu unika rodzicielki jak ognia. Nie raczył nawet przyjść na jej urodziny! 

Kiedy Cornelia dowiaduje się, że syn uczestniczył w tragicznym wypadku, zaczyna walczyć o niego jak lwica o swoje młode. Używa wszystkich wpływów, ustosunkowanych przyjaciół i pieniędzy, aby uchronić Barbu przed więzieniem. Marzy, by syn wrócił do domu i znowu stał się jej „małym chłopcem”…