Pierwsza eko-bajka w polskich kinach

Data publikacji: 29.08.2013
Wiktor Zborowski w polskiej wersji językowej „Pinokia”. Od 20 września w polskich kinach pojawi się filmowa wersja ulubionej dziecięcej bajki – „Pinokio” - ponadczasowa historia drewnianego chłopca Pinokia i jego ojca Dżepetta, kolorowa i pełna humoru, która oczaruje widzów w każdym wieku.
Trwają prace nad przygotowaniem polskiej wersji językowej do filmu. Wiadomo już, że w roli Dżepetta usłyszymy Wiktora Zborowskiego, jednego z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów. Reżyserem dubbingu jest Artur Kaczmarski. W roli Pinokia usłyszymy Agnieszkę Mrozińską – Jaszczuk. Swoich głosów użyczyli również: Jacek Braciak, Anna Dereszowska, Jarosław Boberek.

W filmie usłyszymy Zborowskiego w nieco innym, łagodniejszym wydaniu. Aktor znany z donośnego, niskiego głosu, tym razem złagodził  ton, aby oddać łagodność i poczciwość postaci Dżepetta. Jak sam przyznaje, postać Dżepetta od dzieciństwa była mu bliska. Dżepetto przypominał mu dziadka, a odkąd sam nim został, w pewnym sensie zaczął się identyfikować z tą postacią.  

Klasyczna książka o Pinokiu, napisana około 1880 roku przez Carlo Collodiego, jest zwariowaną, pełną magii i humoru historią o kłopotach, w które wpada drewniany chłopiec zawsze, gdy staje się niegrzeczny, kłamie lub zachowuje się lekkomyślnie. Fantastyczna, iskrząca się kolorami adaptacja Enzo D'Alò trzyma się bardzo blisko oryginału, z sympatią i zrozumieniem śledząc przemianę Pinokia z nieznośnego, choć pełnego wdzięku pajacyka – napady złości malucha wzbudzą śmiech każdego rodzica – w przemiłego chłopca z sercem na dłoni. Ten „Pinokio” jest jednak daleki od moralizatorstwa – nie próbuje wkładać dzieciom do głowy, że powinny być posłuszne i grzeczne – raczej staje się opowieścią o przygodach i poszukiwaniu tego, co w życiu naprawdę ważne. Podkreśla też starą prawdę o tym, jak łatwo jest stracić wszystko, co bierzemy za pewnik. Mimo że wszyscy znamy historię Pinokia, dynamiczna narracja D'Alò wciąga widzów w każdym wieku w nową podróż wypełnioną wspaniałymi obrazami, niezapomnianą muzyką i mnóstwem serca.

Wiktor Zborowski dodaje:  „Ta historia ma jasny przekaz. Co jest dobre, a co nie jest dobre”.

Warto zatem wybrać się do kina!